na każdy temat (Reklama: ,)
Maris usiłowała jej przerwać, ale Sena pomachała ręką. Nie, już dość. I nic mi nie mów o moim niepokoju. Nie wezwałam cię tutaj po to, żebyś mnie pocieszała albo żebyśmy się spóźniły na śniadanie. Chciałam opowiedzieć ci o tej sprawie w cztery oczy, zanim wyjawię ją reszcie. I zamierzałam cię poprosić, żebyś poleciała na Shotan Wielki. Dzisiaj? Tak odparła Sena. Świetnie pracujesz z tymi dzieciakami. To dla nich prawdziwa korzyść, że mogą obcować z prawdziwą lotniczką. Ale przez jeden dzień możemy się bez ciebie obejść. To nie powinno potrwać dłużej niż kilka godzin. Jasne. A o co chodzi? Letniczka, która zawiadomiła zwierzchniczkę o Powietrznym Domu, przyniosła jeszcze jedną wieść, przeznaczoną wyłącznie dla mnie. Jeden ze studentów Norda pragnie kontynuować studia i ma nadzieję, że poręczę za niego w następnym turnieju. Prosi o pozwolenie na przybycie tutaj. Tutaj? z niedowierzaniem powtórzyła Maris.

(Reklama: )
